jeszcze brzmi mi w uszach piosenka festiwalowa "Czekoladowe życie" :)było bardzo słodko, czekoladowo i wesoło. Czekolada na zimno, na ciepło, wyroby czekoladowe z kilku manufaktur, ale jakie!!! Humor dopisywał wszystkim, silnie reprezentowany Las Rąk malował twarze nie tylko dzieciom ale i obecnym na festiwalu wystawcom - dzięki za motylka Heleno:-))) robił wrażenie! od Julii Nadstawnej autografu wziąć nie zdążyłam, ale nadrobię następnym razem,Julio:-)
"Łosiowisko" - na zakończenie czekoladowego spotkania zafundowało wszystkim rzuty słodkimi tortami do Marzanny! ale się działo;-) Katarzyno gratuluję świetnego pomysłu!
Mam nadzieję, że dostanę obiecane zdjęcia - moje wyszły nieostre;( to będę mogła zamieścić kilka obrazków.
DZIęKUJę znajomym i przyjaciołom za odwiedzenie jedwabnego zakątka pracowniMilart:-)))
A to mój nowy obraz na jedwabiu " w drodze do lata", pokazałam go na festiwalu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz